sobota, 5 stycznia 2013

Wstęp


Przyznaję bez oporów: „Legenda”, ta szczególnie ceniona przez fanów Armii płyta zespołu, fascynuje i mnie od dwudziestu bez mała lat. Zawsze też uważałem, że jest to album wyjątkowy, że przemawiają przez niego rzeczy archaiczne i uniwersalne, że „Legenda” dotyka czegoś, co kryje się w podświadomości człowieka. Nieraz też zdarzało mi się natrafiać na konteksty, które potwierdzały te intuicje, które rzucały na „Legendę” światło, w blasku którego ukazywała ona różne swoje ukryte sensy, wymiary i głębie. Intrygujące było to, że większość owych inspirujących odniesień, podobieństw czy analogii, odnajdywałem w regionach, które dość rzadko łączą się, w sposób aż tak istotny i organiczny, z twórczością rockowych artystów, jak w przypadku tego albumu.

Pisząc niniejszy tekst chciałem zbliżyć się do tego, co na „Legendzie” „wyłania się jakby spoza słów - jak mówił kiedyś Tomasz Budzyński - czego jakby tam nie ma, a co narzuca się z nieodpartą siłą”. Jest to coś całkowicie nieuchwytnego w kategoriach muzycznych, tekstowych czy nawet duchowych – pisał na forum internetowym Armii użytkownik Crazy - coś może pierwotnego, a może sacrum (…), a Legenda jest w samym środku tego czegoś”. W tym trudnym zadaniu musiałem zadbać o odpowiednich przewodników. Najważniejszym z nich był chyba Mikołaj Bierdiajew. A sam tekst zbiera większość nagromadzonych przez lata wątków i odniesień, odnajdywanych w rozmaitych dziełach. Prezentuje więc różne konteksty - od odniesień kulturowych, przez mitologiczne i etnograficzne, aż po filozoficzne czy religijne. Pewne zagadnienia powracają w kilku ujęciach. 

Tekst na potrzeby tego bloga został okrojony o większość przypisów. Dlatego w tym miejscu chciałem wymienić najważniejsze książki, dzięki którym cała rzecz powstała. Na początek prace wspomnianego już Bierdiajewa: "Filozofia wolności" oraz "Autobiografia filozoficzna". Dalej "Świat poety. Rozmowy z Josifem Brodskim", "Traktat o historii religii" oraz "Sacrum i profanum" Eliadego, "Mitologia Słowian" Gieysztora i "Religia Słowian" Szyjewskiego. Do tego "Opowieści chasydów" Bubera, "Kierkegaard i filozofia egzystencjalna" Szestowa, "Drabina Jakubowa" Bułgakowa, "Filar i podpora prawdy" oraz "Ikonostas i inne szkice" Pawła Florenskiego, a także dwie prace Evdokimova: "Kobieta i zbawienie świata" oraz "Prawosławie".

           Można oczywiście stwierdzić, że cała rzecz jest jedynie „dorabianiem ideologii” do rockowej płyty, w której chodzi przecież przede wszystkim o „czad”. I na ten aspekt muzyki zespołu pozostaję wrażliwy, a doszukując się innych sensów „Legendy” nie roszczę sobie praw do obiektywizmu, przedstawiam po prostu własną przygodę, drogę intelektualną, inspirowaną twórczością zespołu Armia. Czytelnik sam oceni na ile bieg jej odpowiada rzeczywistości.

                                                                                                                           Witold Zimowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz